Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Diabeł? Ach, to nic

 

„Symbole są częścią rzeczywistości, a diabeł istnieje jako rzeczywistość symboliczna, nie jako rzeczywistość osobowa” (ks. Arturo Sosa)

Tako rzecze sam generał zakonu jezuitów ks. Arturo Sosa. Nie chodzi mi o bzdury, które ten niby znamienity duchowny wypowiada. To nie jest jego pierwsza wypowiedź, w której kwestionuje nauczanie Kościoła. Bardziej mnie interesuje, gdzie pochowali się ci wszyscy dyżurni księża i świeccy, medialne autorytety wypowiadające się tak ochoczo przeciw arcybiskupowi Jędraszewkiemu.

 

Obrona doktryny chrześcijańskiej bardzo niektórych drażni, aż chcą pisać listy do papieża o odwołanie biskupa, ale gdy mamy do czynienia z herezją jednego z postępowych księży, nabrali wody w usta i milczą.

Rozumiem, że zgadzają się z takim stawianiem sprawy i podzielają poglądy księdza Soso, ale jeśli tak to niech nie pouczają mnie więcej, co jest katolickie.

Piszę o tym jako świecki, tzw. laik, który na co dzień czyta katechizm i Pismo Święte, który stara się poznawać i rozumieć na miarę swoich możliwości nauczanie Kościoła. Wypowiedzi takich ludzi jak ksiądz Soso budzą niepokój i sieją zamęt, a zamęt nie jest owocem działania Ducha Świętego. Uważam, że niektórzy prominentni duchowni zbyt lekko traktują katolicką doktrynę, a to przyczynia się do lekceważenia nauki Kościoła wśród wiernych.

Zgorszenie to nie symbol, to rzeczywistość, za którą trzeba będzie odpowiedzieć przed Bogiem na sądzie ostatecznym.

Feliks Grywaldzki